poniedziałek, 25 sierpnia 2014

Behind the mask 8

Miał dzisiaj mnóstwo pracy. Właśnie nagrywał nową płytę.
Do studia nagrań weszła pewna blondynka. Była w wysokich, czerwonych szpilkach, spódniczce mini i obcisłej bluzce. Pod pachą miała czerwoną kopertówkę.
Michael zauważył ją i podszedł do niej. Był zdziwiony jej wizytą.
-Cześć kochanie!
-Witaj Pamelo! Nie spodziewałem się Ciebie tutaj spotkać.
Była to jego dziewczyna. Mieszkała w Texasie i miała 34 lata. Poznali się na jednym z  koncertów Mike'a. Później kilkukrotnie się spotkali,aż zostali parą.
Od pewnego czasu Mike chciał zakończyć tą znajomość. Nie kochał jej.  Ostatnio myślał o pięknej czarnowłosej kobiecie imieniem Jasmine.
-Przyjechałam tutaj załatwić jedną sprawę.- wskazała na nagłówek gazety, którą wyjęła z torby.
Mike wziął pismo i zaczął czytać.

 Nowa dziewczyna Michaela Jacksona?
Jak donoszą źródła Król Popu spotyka się 
z niejaką Jasmine Smith- panią doktor ze szpitala im. George'a Washingtona.
Widziano ich, jak wychodzili z jej mieszkania. Czy to TYLKO przyjaźń? A może coś WIĘCEJ?
 -I co chcesz z tym zrobić?!- zapytała, kiedy skończył czytać. Była zła. Nie kochała Jacksona,ale nie chciała, aby ktoś sprzątnął pieniądze sprzed jej nosa.
-Nie unoś się tak! Łączy nas tylko przyjaźń!
-Nie pozwolę na to, aby jakaś dziw.ka kręciła się koło Ciebie!
-Ona nie jest dziw.ką! Pamelo z Nami KONIEC! Wynoś się!
-Twoja damulka jeszcze mnie  popamięta!- wyszła trzaskając drzwiami.
Mike usiadł na kanapie i znowu zaczął przeglądać gazetę.

****
"Wiedziałam, że kiedyś będę w gazecie! Hahaha... No to po mnie! Fanki Michaela mnie zabiją! Jeszcze tylko tego brakuje, aby pokazali mnie w telewizji!"- myślała raz po raz rzucając okiem na gazetę.
Wychodząc zauważyła kilku fotoreporterów, więc się wycofała i wyszła tylnym wyjściem.
Wracała do domu sama. Było ciemno, tylko światła latarni oświetlały jej drogę. Postanowiła zadzwonić do Mike'a. Wybrała jego numer, gdy nagle poczuła, jak coś,a raczej ktoś ciągnie ją do tylu za włosy. Upuściła telefon i zaczęła krzyczeć.
-Puść mnie!!-próbowała się wyrwać,ale napastnik okazał się silniejszy.
-Jak...śmiesz...rozmawiać...z...moim...chłopakiem?!-z każdym wypowiedzianym słowem Pamela mocniej ciągnęła Jasminę za włosy.Poczuła ogromny ból w okolicy jamy brzusznej i puściła lekarkę. Skrzywiła się i upadła. Po chwili jednak wstała i z całej siły walnęła pięścią w nos pani ginekolog. Jasmine poczuła, że ktoś odciąga ją od rywalki.
-Nie ruszaj się stąd. Zaraz zadzwonię po karetkę.-usłyszała głos Michaela tuż przy swoim uchu.
Chciał zobaczyć co z Pam, ale jej już nie było.
Po chwili przyjechała karetka i zabrała Jasminę do szpitala. Jackson jechał czarnym bmw za ambulansem.
Po rutynowych badaniach okazało się, że lekarka ma złamany nos i nieliczne siniaki.
Przed szpitalem.
Jasmine miała zamiar iść do własnego domv, lecz Michael nie chciał jej nigdzie puszczać.
-Jedziesz do mnie!
-Nie ma mowy! Idę do siebie. Tam zajmie sie mną Michi.
- Jeszcze zobaczymy.-mruknął i wziął ją na ręce.
-Puść mnie ty głuptasie!- zaczęła się śmiać.
Jechali w ciszy. Każde z nich było pogrążone we własnych myślach.

"****

Zatrzymali się przed niewielkim domem.
Kobieta była zdziwiona, że ktoś taki, jak Michael Jackson mieszka w małym domku.
- Mimo tego, że jestem artystą, moje życie niczym się nie różni od Twojego... No może poza tym, że jestem obserwowany na każdym kroku przez paparazzi...
-Tak wiem... Od dzisiaj stałam się sławna... Oczekuję nalotu fanek! Zabiją mnie, że znam osobiście ich idola.- uśmiechnęła się lekko.
Wchodząc do mieszkania była zdziwiona prostotą wnętrza. Były cztery pomieszczenia: kuchnia, łazienka, salon i sypialnia.
Mike zaprowadził ją do salonu, a sam udał się w stronę kuchni.
Usiadła na sofie i rozglądała się po pomieszczeniu. Ściany były pomalowane na szaro. W rogu znajdował się fortepian. Obok niego stał stolik zawalony kartkami. W samym środku pomieszczenia znajdował się ogromny stół i czarna sofa.
Wstała i podeszła do stolika. Wzięła jedną z kartek i zaczęła czytać.
 Man in the mirror.
I'm starting with the man in the mirror
I'm asking him to change his ways
And no message could have been any clearer
If you wanna make the word a better place
Take a look at yourself and then make a change

-To jest jedyny doby fragment, który udało mi się narazie napisać.
Jasmine odłożyła kartkę na miejsce. Odwróciła się i spojrzała w oczy Jacksona. Zauważyła w nich iskierki. Zbliżył swoje wargi do jej ust i namiętnie pocałował. Nie opierała się. Po chwili jednak oderwali się od siebie. 

4 komentarze:

  1. Jest kiss! <3 Aww...Wreszcie się doczekałam :3 Część świetna :D Zaskoczyłaś mnie z tą Pamelą...Next! :*
    ~ Celine

    OdpowiedzUsuń
  2. Yess! Pocałowali się. :D Widzę akcja się dzieje i tak właśnie lubię. Czekam następną część. A, chyba nie jesteś zła na moje wcześniejsze komentarze? :)

    Ps: Chciałabym Cię zaprosić na moje bloga, mam nadzieje, że Cię zaciekawi.
    http://andinloveandhappiness.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie jestem zła :D Szanuję zdanie innych :D
      Poczytam w wolnej chwili :D

      Usuń
  3. Hehehe pocałowali się :3 Ta cała Pamela to taka trochę Kinga -,- xd Mówiłam ci, że komentarze się piszą :P :D ale jest :3 \ Natalia

    OdpowiedzUsuń