sobota, 16 sierpnia 2014

Behind the mask 3

- Wszystko gotowe?
-Tak Panie Jackson.
-Gotowi na próbę generalną?
-Tak.
-Zaczynamy?
-Tak. Tylko za chwilę. Muszę z Panem o czymś porozmawiać.
Wraz z Johnem udali się do garderoby.
-Nie będę owijał w bawełnę. Ludzie widzieli Cię, jak rozmawiałeś z pewną kobietą. Kim ona jest?
- Nic poza znajomością Nas nie łączy! Porozmawiać nie możemy? Ja też jestem człowiekiem i potrzebuję normalnej rozmowy, a nie pytań o najnowszą płytę i o moje życie prywatne!
-Mam nadzieję,że nie poznała Cię jako gwiazdy.
-Nie zna Michaela Jacksona jako artysty. Poznaje mnie jako normalnego człowieka i tak ma być dopóki sam jej o tym nie powiem, ale prawdopodobnie i ta znajomość nie przetrwa. Pozna okrutną prawdę o mnie.
-Jaką okrutną? Jesteś gwiazdą!
- Na początku cieszyłem się z tego,że nie jestem szarą myszką,że robię to,co lubię,ale teraz oddałbym wszystko, aby ludzie nie patrzyli na mnie przez prymat gwiazdy, "Króla Popu". Męczy mnie ta sława! Chciałbym przeżyć chociaż jeden normalny dzień! Pomóc komuś i nie trafić na okładki gazet. Poznać ludzi, którzy ujrzą mój charakter, nie sławę! Wy wszyscy widzicie we mnie sławnego Króla, natomiast Ona poznaje prawdziwego mnie!
Musiał przerwać, ponieważ wzywano go na próbę.
Koncert wyszedł nadspodziewanie dobrze. Był to jeden z najlepszych koncertów w jego karierze.
Ale czy Michael czuł się dobrze? Po tym, co powiedział swojemu managerowi czuł lekkie wyrzuty sumienia. Chciał go przeprosić. Wyszedł z domu i poszedł w stronę hotelu, ale kiedy zobaczył zapłakaną Jasminę natychmiast do niej podszedł.
-Co się stało?
-Marta... Ona nie żyje! Popełniła samobójstwo!-mówiąc to spojrzała na niego załzawionymi oczami.
-Ale jak to?
- Miała problemy rodzinne. Nie wytrzymała. Jej mąż jest managerem Michaela Jacksona. Zdradzał ją, kiedy jeździł z nim w trasy. Miał mnóstwo kochanek.
Kiedy to usłyszał postanowił rozmówić się z Johnem.
"Jak on mógł? Widziałem,że przyprowadzał damy,ale nie mówił, że ma żonę!"
-Takie jest życie. Urodzisz się i umierasz. Nic  na to nie poradzisz. Chodź odprowadzę Cię do domu.
Kiedy szli w stronę mieszkania zauważyli,że ktoś robi im zdjęcia.
Odwrócili się w stronę paparazzi.
-Znowu? Żyć Tobie nie dają!
-Poczekaj tutaj. Ja z nim porozmawiam.
Kiedy paparazzi zobaczył, że Mike idzie w jego stronę, zaczął uciekać.
-Zaczekaj!
Na dźwięk jego głosu stanął. Mike dogonił go.
- Ile chcesz za usunięcie zdjęć?
- Nie mogę tego zrobić! Wywalą mnie z pracy! Mam rodzinę na utrzymaniu!
- Czekaj. Dam Ci swój autograf za usunięcie zdjęć. Sprzedasz go i będziesz bogaty. Co Ty na to?
- Ok.
--Ale najpierw daj aparat. Sam chcę usunąć zdjęcia!
-Już daję.
Po usunięciu fotek Michael dał mu autograf i powrócił do swojej towarzyszki.
-Tak jest niemal codziennie!
- Masz po prostu sławnego klona-mówiąc to uśmiechnęła się lekko.
****
Michelle wyszła na podwórko w oczekiwaniu na swoją współlokatorkę. Wychodząc do bramy zauważyła rozmawiającą Jasminę z Michaelem.
Stali zbyt daleko, aby mogła rozpoznać rozmówcę jej przyjaciółki.
Kiedy już szli w stronę Michelle, Jackson ją rozpoznał, więc postanowił czym prędzej się rozstać z Jasmine i pójść do Johna.
Kobieta wchodząc przez bramę czuła świdrujące spojrzenie Michi. Wiedziała, że  zaraz zaczną się pytania. Nie musiała na nie długo czekać. Kiedy tylko znalazła się w salonie została zasypana gradem pytań.
-Z kim rozmawiałaś?
-Z moim kolegą.
-Jak ma na imię?
-Mówiłam Ci, że Mike.
-Ile ma lat?
-Około 30.
- Kiedy i jak się poznaliście?
-Kilka dni temu. Wpadliśmy na siebie.
-Gdzie mieszka?
- Nie wiem! Daj mi spokój! Marta nie żyje, a Ty zadajesz mi bezsensowne pytania!
Nichelle zamurowało. Nigdy nie lubiła jej, ale i tak ją to zabolało.
-Michi mam dosyć. Idę do siebie. 

4 komentarze:

  1. Zaje*****. Czekam na następne dzieło.
    Tak na marginesie bardzo ładnie piszesz , masz naprawdę duży talent do pisania opowiadań. Byłabym bardzo szczęśliwa , gdybyś napisała ostatnią część opowiadania o FaWi.
    / Niegrzeczna Aga ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo mi się podobało. Ale samobójstwo, jakaś masakra nie wiem jak bym się zachowała, gdyby moja przyjaciółka by się zabiła, chyba bym oszalała. :c
    Ale notka super, jak zawszę mówię zapraszam do siebie, może coś napiszę. :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Next pojawi się dopiero jutro! :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Wciąż próbuję się przekonać do tego typu op.Styl jest dobry ,. Czekam na nextl

    OdpowiedzUsuń