poniedziałek, 18 sierpnia 2014

Behind the mask 4

Od ostatnich wydarzeń minął miesiąc. Michael codziennie przyprowadzał i odprowadzał Jasminę do domu. Zaprzyjaźnili się.
W ciągu tego miesiąca  wiele razy próbował powiedzieć prawdę o sobie.
Nadszedł dzień, w którym kobieta wraz ze współlokatorką wybierały się na koncert.
Jak zwykle Jasmine szła do pracy. Tym razem Mike jej nie towarzyszył. Cały dzień przygotowywał się na koncert i na rozmowę z lekarką.

****
Wracała do domu mając wrażenie, że zdarzy się coś wielkiego. Coś, co zmieni jej dotychczasowe życie.
Ostatnio mnóstwo czasu spędzała z Michaelem. Od dawna nie czuła się tak dobrze, jak w jego towarzystwie.
Wchodząc do domu wyczuła silną woń perfum.
"Michelle wylała chyba całe wiadro na siebie!"
-Kobieto! Co żeś na siebie wylała? Czuć w całym domu!
Michelle wyszła z łazienki całkowicie gotowa do wyjścia.
-Nic... Takie tam...
-Całe wiadro perfum?-była lekko rozbawiona zachowaniem współlokatorki.-Prędzej ten Jackson ucieknie, niż z Tobą pogada!
-No wiesz co? Która godzina?
-18.00 a co?
- Mamy jeszcze półtorej godziny. Idź się przebrać i jedź zaraz. Może Ty z Nim pogadasz.
-A Ty nie jedziesz ze mną?
-Nie. Mam jedną sprawę do załatwienia.
Po chwili Jasmine wyszła z domu i wsiadła do taksówki.
Koncert miał się odbyć w najbliższym mieście.
Uzgodniła z Michi, że zajmie miejsce najbliżej sceny.

****
Michael był w garderobie. Wiedział, że za godzinę jego znajomość skończy się na zawsze. Nigdy nie czuł się tak źle, jak w tej chwili.
-Ty to masz fanów! Przychodzą grubo przed koncertem!- odezwał się jego nowy manager.
-Ilu ich jest?
-Narazie jedna osoba.
-Kobieta?- przeczuwał, kto to może być. Postanowił z nią pogadać. Wyszedł w pośpiechu. Nawet nie zdążył się przebrać w normalny strój.
-Na kogo czekasz?- usłyszała głos Mike'a obok siebie. Ocknęła się z zamyślenia.
Spojrzała na niego i od razu zauważyła jego niecodzienny ubiór: czarna kurtka, biała koszulka, okulary, kapelusz, czarne spodnie, czarne mokasyny i biała rękawiczka.
-Czekam na gwiazdę. Może uda mi się z nim porozmawiać przed nalotem fanek. Uzgodniłam z przyjaciółką, że zajmę najlepsze miejsca tak, aby mogła go zobaczyć.
Mike uśmiechnął się. Przysiadł się do niej i "czekał" razem z nią. Kiedy zauważył pierwszych fanów szybko wstał i bez słowa wyjaśnienia wyszedł z loży i udał się za scenę.
"Dziwnie się zachowuje... Czyżby coś przede mną ukrywał?"
 
****

Zostało kilka minut do występu, a Jackona strach nie opuszczał, a wręcz przeciwnie. Nasilał się z każdą minutą oczekiwania.
Widział zza zasłony, jak Jasmine oglądała się na wszystkie strony. Zapewne szukała jego.
-Mike wchodzisz na scenę!
W tym momencie wszystko stało się jasne. Wchodząc na scenę bacznie obserwował zachowanie kobiety.
Widział, jak na jej twarzy maluje się zdziwienie.
Miał nadzieję, że mu kiedykolwiek wybaczy.
Stanął na środku sceny, lecz zanim zaczął śpiewać powiedział:
-Chcę powiedzieć jedno: przepraszam!
Zaśpiewał Billie Jean.
Billie Jean is not my lover
She just a girl, who claims that I'm the one
Buu the child is not my son- przy tym fragmencie ponownie spojrzał na Jasmine. Widział w jej oczach łzy. Wiedział, że ta rozmowa nie będzie łatwa.

****
- Patrz! Wychodzi! TO ON!
Poznała go. Wystarczyło, że spojrzała na niego krótko. Czuła jego wzrok na sobie, ale była zbyt zdenerwowana, aby utrzymać z nim kontakt wzrokowy.
"Okłamał mnie! Jak mógł? To koniec!"- powtarzała to w myślach, aż do jego przemówienia.
Słysząc jego słowa poczuła pewnego rodzaju radość, która została bezwstydnie stłumiona przez złość.
Śpiewał to, co ona mu kiedyś zaśpiewała. Poczuła łzy napływające jej do oczu, lecz nikt tego nie zauważył. Musiała wytrzymać do końca.
Dwie godziny później.
Wyszłaby jako jedna z pierwszych, gdyby nie to,że ktoś lekko szarpnął ją za rękę.
-Porozmawiajmy!
-Nie mamy o czym! Okłamałeś mnie!-mówiąc to wyrwała swoje ramię z jego uścisku i udała się w stronę taksówki.

4 komentarze:

  1. UUUuuuu...kłamstwo ma krótkie nogi ....I tak dziwi mnie ,że Jasmine wcześniej go nie rozpoznała...idzie na jego koncert itd. chyba wie jak wygląda ? Zresztą media pewnie huczały na długo przed trym koncertem...no to się narobiło ..ojj...ciekawe co będzie z nimi dalej ...czekam na next.

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie lubiła go jako artysty, więc go omijała w TV a jak nie, to była mowa o podobieństwie we wcześniejszych nextach :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Część jak zwykle świetna. Zaciekawia, zaskakuje. Życzę Ci dużo weny. :D Next! Next! ~ Celine

    OdpowiedzUsuń