piątek, 5 września 2014

Behind the mask 11

Dom Michaela. Rano
Jasmine szykowała śniadanie, podczas gdy Michael spał w salonie.
-Śniadanie dla Króla Pop-u!- mówiąc to postawiła tacę na stole i zaczęła budzić Jacksona.
-Jeszcze 5 minut! Nienawidzę, jak tak na mnie mówisz!- i odwrócił się w drugą stronę.
Wzięła szklankę wody i całą jej zawartość wylała na Michaela. Jej ukochany  szybko się obudził.
-Co Ty...
-Czas wstawać! Już jest po 10.00
-Że co?! Czemu nie obudziłaś mnie wcześniej?- mówiąc to szybko wstał i udał się w stronę łazienki.
-Nie chciałam  Cię budzić. Tak słodko spałeś!-powiedziała i zaczęła się śmiać.
Po chwili Jackson wyszedł ubrany w czerwoną bluzkę i jasne jeansy. Usiadł koło Jasminy i zaczął jeść.
-Masz dzisiaj jakiś koncert?
-Nie, ale mam wywiad w telewizji, więc muszę się śpieszyć.
-Mam nadzieję, że nie będzie mowy o mnie. Nie chcę rozgłosu.
-Wiesz to w końcu media. Wypytują o wszystko. A teraz muszę już lecieć! Po wywiadzie mam dla Ciebie niespodziankę!
-Jaką?
-Aaa... Dowiesz się w swoim czasie.-mówiąc to wyszedł z domu. Po kilkunastu minutach  Jasmine poszła do byłej współlokatorki.
- No i jak było?-Michi zasypywała ją podobnymi pytaniami odkąd tylko przekroczyła próg mieszkania.
-Normalnie. Całą noc przegadaliśmy i poszliśmy spać. Nie... To nie to, o czym myślisz. On spał w salonie.
-Echh... A już myślałam, że zostanę ciotką..-rzekła z udawanym smutkiem.
-Jestem jeszcze za młoda na dziecko! Mam dopiero 30 lat!
-To w jakim wieku chcesz mieć dziecko?
-Hmmm... Za jakieś 2-3 lata...
-Z Michaelem?
-Nie wiem, czy ten związek wytrzyma. On ma ciągle koncerty i wywiady...
-Ile koncertów dziennie?
Dwa. To go męczy...
-
****

-Jakie ma Pan plany związane z najnowszą płytą? Gdzie odbędzie się najbliższy koncert?
-W Denver, a pieniądze z tego występu będą przeznaczone na budowę szkół w Zambii.
-Czy nie męczą Pana te ciągłe wyjazdy?
-Nie, ponieważ uśmiechnięci fani dodają mi sił.-mówiąc to wysilił się na sztuczny uśmiech.
--A jak Pan odniesie się do oskarżeń fanki?
-Hmmm... Nigdy nie widziałem jej na oczy, więc jestem niewinny. Nie znam jej.
-Czy ma Pan dziewczynę? W gazecie jest napisane, że widziano Pana z jakąś kobietą.
- To jest sprawa osobista, której nie mam zamiaru nikomu ujawniać. Nie powinieneś się tym interesować!-mówiąc to wyszedł ze studia.
Ludzie jak zwykle  wpatrywali się w Niego. W tym momencie ich nienawidził z całego serca. Odbierali mu radość normalnego życia.


"I co ja mam zrobić? JAK MAM ODPOCZĄĆ? Uciec od tego zgiełku?"

W przyszłości chciał zaszyć się gdzieś daleko od świata. Gdzieś, gdzie nikt nie będzie go obserwował. W miejscu, w którym wreszcie będzie wolny. Ale kiedy to nastąpi? Za dziesięć, piętnaście lat? A co wtedy z Jasmine? Jak ona to przyjmie? Czy zostawi go? Czy przetrwa to razem z nim?

****
-Jasmine!! Chodź!
-Zaraz!
-Echh-podszedł do drzwi łazienki i zaczął lekko pukać.
-A gdzie jedziemy?
-Do studia.
-To nie jadę!
-Owszem jedziesz.-wszedł do łazienki.
--Nie!- przeczesywała szczotką gęste włosy,gdy zauważyła, że unosi się lekko w powietrzu.
-Puść!
-Jedziesz do studia i tyle.- zaczął iść w stronę zaparkowanego auta.

3 komentarze:

  1. Piękne -tyle powiem :* <3 Next!

    OdpowiedzUsuń
  2. Super,zajebiste opo pisz dalej :P na nic więcej nie mogłam się wysilić xddd / Kwasek :D

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajna część

    Kujonka15

    OdpowiedzUsuń