piątek, 3 października 2014

Behind the mask 14

Kwasek? It's just for you! :D


Następnego dnia rano.

Michael Jackson ma dziewczynę!
Jak donoszą nasze źródła, osoba,z którą występował na wczorajszym koncercie JEST JEGO DZIEWCZYNĄ! Co na to jego fanki?

Odłożył gazetę na blat stołu. Zastanawiał się co powinien w tej sytuacji zrobić. Wiedział, że ucieczka będzie nieunikniona. Miał dosyć ciekawskich spojrzeń ludzi. Oni nie wiedzieli co to oznacza nie mieć życia. Wszyscy mieli normalne rodziny. Nie wiedzieli, jak to jest być oskarżonym o coś, czego się nie zrobiło.
Chciał skończyć z tym wszystkim. Ale jak? Zostawić nagle fanów
i uciec? Musiał z kimś tą sprawę przedyskutować. Zadzwonił więc do Freda.
-Hej. Masz czas? Musimy porozmawiać.
-...
-Pamiętasz jak dawno mówiłem Ci o moich planach dotyczących mojej kariery?
-...
-Pora je zmienić.
-...
-Nie, nie! Chcę uciec!
-...
-Nie myślę o realnej śmierci! Chcę...
-...
-TAK WIEM! Chcę tylko...
-...
-Hmmm... Tylko jak ja mam to powiedzieć Jasmine?
-...
-Ok. Narazie!
Rozmowa z nim jednak nie przyniosła takiego rezultatu, jakiego oczekiwał.
Postanowił wyjść na dwór. Pogoda mimo letniej pory roku była wietrzna.
Chciał być sam. Przemyśleć to wszystko. Nagle usłyszał dźwięk migawki. Odwrócił się w tym kierunku i zobaczył ukrytego w krzakach fotoreportera.
-I po co Ci to? Na kolejny artykuł? Widzę Cię, więc nie musisz się ukrywać!
Cisza. Podszedł do mężczyzny i wyciągnął z jego dłoni aparat. Reporter jednocześnie wyszedł z ukrycia.
- Po co Ci te zdjęcia?!-gdyby mógł,to roztrzaskałby ten aparat na male części.- I co Wy będziecie z tego mieli?!
-Kolejny numer z wiadomościami.-odrzekł spokojnie mężczyzna.
-Wiadomościami?! Chodząc za mną i robiąc zdjęcia niszczysz mi życie! Staram się żyć normalnie! Oddzielić karierę od spraw prywatnych, ale przez ludzi takich jak Ty jest to niemożliwe!
-Muszę z czegoś żyć! Mam rodzinę...-w połowie zdania przerwał, ponieważ Michael był już tak zły,że stwierdził,że lepiej go nie drażnić.
-Wyobraź sobie,że JA TEŻ chcę mieć rodzinę!
Raz po raz usuwał zdjęcia. Kiedy skończył szybkim ruchem oddał aparat i bez słowa udał się w stronę parku.

"Odczepcie się ode mnie! Kiedy mi dacie spokój? Mam dosyć! DOSYĆ!"

 *****

Wchodząc do pokoju zauważył płaczącą Jasmine.
-Co się stało? Czemu płaczesz?-przysiadł się do niej i objął ramieniem.
Nie chciała mu nic powiedzieć, więc postanowił,że nie będzie naciskał.
Po kilku minutach łkania odezwała się.
-Dostałam... To...-mówiąc to podała Michaelowi kartkę. Spojrzał na nią i zaniemówił. Przez kilka minut czytał to,co było tam napisane.

       "Pamiętaj! On zawsze był i będzie MÓJ! Jeżeli go nie zostawisz, to możesz pożegnać się ze swoim życiem!"
Wziął kartkę i schował ją do kieszeni.
-Nie martw się. Wiem kto to napisał. Już ja to załatwię.-mimo swojego spokojnego tonu głosu w środku krzyczał. Dzisiaj nikt go nie oszczędzał. Z wytęsknieniem oczekiwał dnia, w którym to wszystko się skończy, kiedy w końcu będzie mógł zasnąć spokojnie.
Wykonał telefon do Johna. Nie chciał,aby jego ukochana usłyszała rozmowę, więc wyszedł na korytarz.
-Możemy się spotkać tutaj w  hotelu "Classic"?
-...
-Ok. Będę czekał w barze.

*****

-I co masz zamiar zrobić?-oboje usiedli jak najdalej,aby nikt nie podsłuchał ich rozmowy. Bar był dosyć obszerny i o tej porze prawie pusty. W lokalu znajdowali się tylko oni i barmanka, więc mogli na spokojnie porozmawiać.
- Myślałem nad tym,aby "umrzeć."
-Nie żartuj!- John był zaskoczony. Wiedział, że jego pracodawca był trochę dziwny,ale żeby tak od razu targać się na swoje życie?
-Nie rozumiesz mnie. chcę udać swoją śmierć. Mam dosyć ludzi, oskarżeń...
John odetchnął z ulgą.
-A co z Jasmine?
-Nie chcę jej narazie o tym informować,tym bardziej to tym,co otrzymała dzisiaj rano. Popatrz.-podał mu "list."- Ja wiem kto to napisał i chcę,abyś pomógł mi załatwić tą sprawę.
-Ok. To kto to mógł zrobić?Jakaś fanka?
-Nie... Znasz  Pamelę? Tą o której Ci kiedyś mówiłem.
-A tak! To ona!?
-Tak! Pomożesz mi?
-Dobrze. Jutro pomyślę nad rozwiązaniem tej sprawy.

4 komentarze:

  1. Bardzo ładna część ;* Next! I BŁAGAM NIE NISZCZ MiJa!

    ~Celine

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo ładna część !! Nie kończ opowiadań Ty masz talent do pisania

    _Anonim_

    OdpowiedzUsuń
  3. Hah dobrze że ho znowu nie zabijesz, już się przestraszyłam. ;D Ciekawe co wymyślą w sprawie Pameli? Czekam na next I życzę weny.

    OdpowiedzUsuń
  4. Dzięki za dedyk :) Już sienie mogę doczekać TEJ cześci xd /Kwasek

    OdpowiedzUsuń